Mity na temat braku OC

O obowiązkowym ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej (OC) krąży wiele opinii, które wcale nie muszą być prawdziwe, postaram się rozwiać najczęstsze wątpliwości związane z tym typem polisy.

Po pierwsze w powszechnej opinii przyjęło się myśleć, że tylko policja podczas kontroli drogowej ma możliwość sprawdzenia, czy posiadamy ważne ubezpieczenie OC. Nie jest to prawdą, ponieważ od pewnego czasu istnieje ogólnopolski system wirtualnej kontroli OC, który administrowany jest przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG), ale również wydział komunikacji, czy straż graniczna może dokonać takiej kontroli.

Kolejne wątpliwości związane z brakiem obowiązkowej polisy, dotyczą kar nakładanych na właścicieli i kierujących takimi pojazdami. Również w tym wypadku zmieniły się przepisy, wprawdzie taki samochód nie zostanie już odholowany na koszt właściciela, ale nie ominie go kara. Po pierwsze na kierującego takim pojazdem zostanie nałożony mandat przez policję, a na właściciela nieubezpieczonego samochodu kara zasądzona przez UFG. Znaczy to, że zarówno właściciel jak i kierujący nieubezpieczonym samochodem dzielą odpowiedzialność za ewentualne wypadki, które zostaną spowodowane. Świadczenia osobom poszkodowanym w takich zdarzeniach wypłaca UFG, a następnie występuje o zwrot całej wypłaconej sumy.

Często myślimy, że jeżeli mamy stare, niesprawne auto, którego nie używamy nie mamy obowiązku wykupywania polisy na nie. Jest to nierzadka pomyłka, jednak przepisy mówią wyraźnie, że dopóki pojazd jest zarejestrowany powinniśmy go ubezpieczyć, bez względu na jego sprawność i zdolność do użytku.

Reasumując, nie ma co oszczędzać na ubezpieczeniu OC, to znaczy jak najbardziej należy kupić tanie natomiast jego brak nie kalkuluje się – szkoda nerwów spowodowanych stresem że nas skontrolują lub że spowodujemy wypadek no i oczywiście gdy tak się stanie, to konsekwencje będą niebagatelne.

1 Komentarze

  1. Chciałbym poruszyć kwestię braku funduszy na ubezpieczenie, szczególnie gdy nie ma się pracy a samochód jest potrzebnych choćby po to aby jej szukać. O problemie związanym z brakiem pieniędzy na ubezpieczenie (tzn. ze jest dość powszechny i dokuczliwy) dowiedziałem się siedząc raz sobie w osiedlowej knajpce i chcąc nie chcąc słysząc rozmowę kilku osób przy sąsiednim stoliku narzekających na brak kasy na ubezpieczenia samochodów. Tak swoją drogą nasuwa się spostrzeżenie że jakoś na piwko mieli a na ubezpieczenia nie. Brak pieniędzy na ubezpieczenie uniemożliwiał im podjęcie pracy choćby dorywczej z użyciem ich własnych pojazdów. Według mnie najlepszym, najbardziej dostępnym w tym wypadku rozwiązaniem na pozyskanie środków na opłacenie OC tudzież nawet i AC są pożyczki prywatne, społecznościowe. Dlatego że jak ustaliłem, prawie w ogóle nie sprawdza się pożyczkobiorców na tych portalach za pośrednictwem których są udzielane. Podczas gdy bank z całą pewnością odmówi udzielenia pożyczki osobie bezrobotnej, w przypadku wspomnianych pożyczek między ludźmi nie powinno być to przeszkodą do ich uzyskania, podobnie jak negatywne notowania w Biurze Informacji Kredytowej. Oprocentowanie pożyczek społecznościowych jest do zaakceptowania, generalnie i w opisanym przypadku są one idealnym sposobem na sfinansowanie stosunkowo drobnych, niezbędnych zakupów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.